niedziela, 3 października 2010

Rosyjski rynek IT w 2009

Artykuł można przeczytać również  w formacie PDF
Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat rosyjski sektor wysokich technologii jawił się wszystkim jako oaza spokoju i stabilnego wzrostu, który niejednokrotnie przyprawiał o zawrót głowy. Pomimo dobrego tempa rozwoju rynek ten nie zdążył wypracować solidnych podstaw, które pozwoliłyby mu na stabilne przetrwanie różnego rodzaju zawirowań finansowych, co zostało niestety potwierdzone przez ostatni światowy kryzys gospodarczy.

W mediach, bardzo często mówi się o tym, że Polska jest uzależniona od rosyjskich surowców energetycznych, jednak nikt nie zwraca uwagi na drugą stronę medalu. Ironią losu jest fakt znacznego uzależnienia rosyjskiej gospodarki od eksportu surowców energetycznych. To petrodolary stanowią znaczną część wpływów budżetowych Federacji Rosyjskiej, która wykorzystuje je między innymi do napędzania własnej gospodarki.  Światowy kryzys gospodarczy spowodował znaczne zachwiania cen ropy naftowej, a to z kolei przełożyło się na trudną sytuację finansową Rosji w końcu 2008 i w pierwszej połowie 2009 roku.  W drugiej połowie roku 2009 rosyjska gospodarka zaczęła wychodzić na prostą.

Zachwianie rosyjskiej gospodarki odbiło się na sektorze wysokich technologii. Na przełomie 2008/2009 z rynku IT Rosji płynęły złe sygnały i faktycznie okres ten cechowały silne spadki obrotów firm informatycznych.  Druga połowa okazała się dla firm dość pomyślna i zaczęły one odrabiać straty, dzięki temu ostatecznie rosyjski sektor wysokich technologii wyszedł z kryzysu prawdopodobnie bez większego szwanku.

Prawdopodobnie, gdyż bardzo trudno ocenić faktyczne straty rynku wysokich technologii. Według międzynarodowej firmy analitycznej PMR w 2009 roku rosyjski rynek IT skurczył się o 25%, Zupełnie inne szacunki przedstawia firma IDC, która szacuje straty na 43% względem roku poprzedniego. Dla porównania Ministerstwo Komunikacji i Łączności Federacji Rosyjskiej oblicza, że rynek IT skurczył się jedynie o 8%. Podobne wyniki prezentuje Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego, wyliczając, że rynek jest o 13% mniejszy niż przed rokiem.
Niestety dysponuję jedynie danymi finansowymi stu największych firm IT Rosji. Wydaje się, że z powodu specyfiki roku 2009 dane te nie będą oddawały w pełni obrazu. W latach 2000 – 2008 można było uważać, dane te za transparentne dla całego rynku, gdyż jak już wspomniałem, rósł on równomiernie, co zostało dokładnie opisane w tym artykule. Rok 2009 był rokiem zawirowań, co doskonale zaprezentują dane przedstawione w niniejszym opracowaniu. Wydaje się, że nie można mieć pełnego zaufania do tezy, że dane stu największych firm mogą reprezentować obraz całego sektora, gdyż w większości są to duże firmy o ugruntowanej pozycji rynkowej, często posiadają duże kontrakty państwowe, co miało niebagatelny wpływ na ich kondycję finansową w czasie kryzysu, o czym będzie jeszcze mowa w tekście. Choć z drugiej strony dane te nie są na tyle silnie odkształcone w stosunku do danych całego rynku, aby nie ufać im całkowicie.

Rok 2009 w sektorze IT – główne trendy
Przed nastaniem kryzysu, wiele firm realizując u siebie projekty IT, wybierało drogie, zaawansowane produkty rozkładając czas ich zwrotu na długie lata. Wraz z nastaniem kryzysu sytuacja zmieniła się diametralnie. Firmy oglądały dokładnie każdego rubla przed wydaniem. Stawiano na projekty relatywnie niedrogie, pozwalające znacznie wyprzedzić konkurencję pod względem technologicznym lub takie, które mogłyby się szybko zwrócić. Często decydowano się również na zakup nowego sprzętu.
Na początku 2009, 16% firm ankietowanych przez Cnews Analytics, stwierdziło, że nie zrealizują one planowanych projektów IT, 29% postanowiło jedynie ograniczyć wydatki. Pozostałe firmy zamroziły realizację. Do najczęściej zamrażanych projektów należały: Wymiana sprzętu  16%, EPR  14%, Systemy ochrony danych 10%, CRM 6%. To, że nie część z wymienionych tu projektów należy również do grupy najczęściej realizowanych, nie jest wynikiem błędnych danych. Po prostu są to typy działalności, do których należy znaczna część rynku IT Rosji.

Na jesieni 2009 sytuacja się poprawiła. Wiele firm wyciągnęło z zamrażarki projekty i rozpoczęło ich realizację.  Silnym nurtem, był zakup oprogramowania pozwalającego na wsparcie procesów biznesowych przedsiębiorstw. To właśnie systemy klasy ERP i CRM miały zdaniem przedsiębiorców wspomóc ich w walce z konkurencją.

Wiele firm szukając sposobów na obniżenie kosztów utrzymania infrastruktury IT, zainteresowało się wirtualizacją. W skrócie technologia ta pozwala na uruchomienie kilku stacji roboczych na jednym silnym komputerze/serwerze, dzięki temu pracownicy pracują na terminalach podłączonych do serwera. Rozwiązanie takie jest tańsze i często wydajniejsze od montowania standardowych komputerów. Częściej jednak wirtualizacje się serwery. Szukając sposobów na obniżenie wydatków na IT.

Ponad 58% sięgnęło po rozwiązania Open Source. Niestety w tym aspekcie nie dysponuje bardziej sprecyzowanymi danymi, ale nie była to masowa migracja na różnego rodzaju dystrybucje Linuksa. Firmy poszły w kierunku wymiany płatnych programów na ich darmowe odpowiedniki. Interesującym może wydajać się fakt, iż część firm wstrzymująca się od wdrażania rozwiązań IT rozpoczęła poszukiwania rozwiązań typu SaaS (Software as a service). W tym modelu biznesowym cała aplikacja jest zainstalowana na serwerze producenta aplikacji i udostępnia on ją (za opłatą bądź nie). Przykładem SaaS może być Google Docs - Google udostępnia nam edytor tekstu, miejsce na przechowywanie stworzonych dokumentów na swoim serwerze. Wielu analityków wskazuje, że w przeciągu najbliższych trzech lat może nastąpić silny rozwój tego sektora w Rosji. Również poza rynkiem, komercyjnym wykorzystaniem SaaS zainteresowane jest Państwo. W ramach programu Oświata, stworzone miały być usługi SaaS. Przy ich pomocy  uczniowie uruchamialiby programy wymagające znacznej mocy obliczeniowej, a nauczyciele mieli mieć dostęp do programu pomagającemu w planowaniu zajęć dla uczniów wybitnie zdolnych. Na razie projektów tych nie zrealizowano.

Proponuję teraz skupić naszą uwagę na stu największych firmach IT Rosji, przede wszystkim dlatego, że w tym przypadku dysponujemy najpełniejszymi danymi. Jak już wspomniałem, mogą one nie być wierną odbitą całego rynku. Choć obraz jaki uzyskamy, nie powinien być przesadnie zniekształcony. Wszystkie powyżej opisane procesy jakie zaszły w 2009 roku, znalazły swe odbicie w wynikach stu.

Względem roku 2008 sporo się zmieniło. Przede wszystkim po raz pierwszy od roku 1998 rynek ten zanotował spadek wartości.
Łączny dochód stu największych firm IT spadł o 13,7% w stosunku do roku 2008. Co ciekawe do roku 2008 zatrudnienie wzrastało praktycznie równomiernie do wielkości rynku. W 2009 roku nastąpił rozdźwięk pomiędzy zatrudnieniem, a wzrostem.  W porównaniu do roku 2008 w 2009 W IT pracowało o ponad 10 tys. więcej osób. Oczywiście nie obyło się, bez spektakularnych zwolnień. 

Na liście dziesięciu największych firm nie pojawiło się wiele nowych nazw, nie nastąpiło większe przetasowanie pomiędzy firmami. Jednak po raz pierwszy wielka dziesiątka straciła „cześć tortu” na rzecz pozostałych firm. Kryzys spowodował również znaczny spadek dochodów i wartości dziesięciu największych firm.
Niewielkie zmiany zaszły w obszarach działalności firm. Nadal najsilniejsze firmy łączące pod jedną marką/grupą kapitałową szerokie spektrum działań. Równie mocno, jak przed rokiem zyskiwały firmy działające w obrębie świadczenia usług. Choć ich dochody na razie są niewielkie, to w tym przypadku można być pewnym, że usługi w najbliższych latach będą siłą napędową wzrostu rosyjskiego sektora IT.
W geografii rynku nadal nic się nie zmieniło i nie można się spodziewać, że coś się zmieni w przeciągu najbliższych lat. Jak już kiedyś wspominałem na łamach bloga, nie jest to spowodowane specyfiką rosyjskiego sektora IT, a specyfiką całej rosyjskiej gospodarki ograniczającej się do jednego megapolis, jakim jest Moskwa.
Powyższy wykres przedstawia ilość firm w poszczególnych miastach, jeżeli spojrzeć na dysproporcje, w jakie występują w dochodach firm to okaże się, że  Moskwa jest niekwestionowanym hegemonem kontrolującym 96\% rynku. Stolica stale umacnia swą pozycję, wykorzystując swe bogactwo, jeżeli tylko w „regionie” pojawi się, firma przynosząca duże zyski jest ona natychmiast przejmowana przez „Moskwę”, często również dochodzi do fizycznego przeniesienie siedziby firmy z peryferii do stolicy.
 Jak widać na powyższych wykresach, przepaść pomiędzy Moskwą i resztą kraju jest niebotyczna. Pewnym jest, że nie zniknie ona w przeciągu najbliższych lat. Tak duża koncentracja firm IT spowodowała, że kryzys w tej branży był bardzo mocno odczuwalny Moskwie.

Na szczęście nie sprawdziły się prognozy mówiące o możliwości totalnej anihilacji rosyjskiej gospodarki, również sam sektor nowych technologii nie ucierpiał mocno. Wydaje się, że kryzys wręcz zadziałał jak katalizator. Ciemną stroną zmian jest jakie zaszły, jest fakt większego uzależnienia się firm od państwowych pieniędzy. Obecnie IT radzi sobie całkiem nieźle, możliwym jest, że uda się odrobić straty 2009 roku. Kolejne lata, o ile nie przyniosą ze sobą kolejnych zawirowań, powinny skutkować powrotem do dobrego tempa rozwoju. Nie bez znaczenia będą działania władz Rosji, mające na celu modernizację państwa. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna