Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Putin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Putin. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 października 2009

e-Urzędy w Rosji do 2015 roku

Całości tekstu można również przeczytać w formacie PDF. 

Premier Rosyjskiej Federacji Władimir Putin podpisał rozporządzenie No 1555-p zawierające plan rozpoczęcia świadczenia usług w elektrowniczej formie przez urzędy FR.  Według przyjętego dokumentu na portalu gosuslugi.ru do października 2015 Rosjanie będą mogli załatwić 74 sprawy nie ruszając się sprzed komputera.

Jednak nie będzie trzeba tak długo czekać, by móc zobaczyć pierwsze efekty działalności portalu. Przyjęty w rozporządzeniu harmonogram prezentuje się następująco:

  • 15 listopada 2009 ma zostać  uruchomiony  wyżej wspomniany portal, choć według zamieszczonej na stronie prezentacji nastąpi to dopiero ostatniego dnia bieżącego roku (tak, rosyjskie programy państwowe bez poślizgu nie mają racji bytu). Początkowo portal oferować ma jedynie możliwość ściągnięcia i drukowania formularzy w tradycyjnej formie, z którymi petenci będą mogli udać się do odpowiedniego urzędu. 
  • W grudniu 2010 r. powinny zostać udostępnione pierwsze formularze, które będzie można wysłać w formie elektronicznej.  Obywatele również mają otrzymać elektroniczny dostęp do danych statystycznych ROSTATu (odpowiednik naszegi GUSu) i katalogów zbiorów bibliotecznych. 
  • Na początku 2011 r. do powyższej usługi planuje się dodać możliwość obserwacji statusu formularza oraz otrzymywanie odpowiedzi za pośrednictwem portalu lub drogą mailową, o ile w danym przypadku będzie zezwalać na to prawo. 
  • W 2012 Rosjanie będą mogli składać wnioski o wydanie dowodu osobistego i paszportu, zeznanie podatkowe, zarejestrować samochód i przejrzeć wyciąg kar nałożonych na nich przez milicję.

Nie jest to pierwsza próba stworzenia e – administracji w Rosji.  Po raz pierwszy jeszcze nie sprecyzowane plany pojawiły się w państwowym programie „Elektroniczna Rosja 2002 - 2010” podpisanym przez premiera Michała Kasjanowa 12 lutego 2001 r. Jako że urzeczywistnienie pierwszej edycji programu zakończyło się totalnym fiaskiem, 15 sierpnia 2006 r. została zatwierdzona druga wersja programu, przedłużająca go o dwa lata. Nowa edycja zawierała już propozycję stworzenia „systemu jednego okienka”, pozwalałby on obywatelom na załatwienie wszystkich spraw w jednym okienku urzędniczym, urzędy zaś kontaktować miały się ze sobą w formie elektronicznej. Niejako kontynuacją programu „Elektroniczna Rosja 2002 – 2012”, który nadal znajduje się w  powijakach, był program „e-Rząd”. Tu również występowała konkretna propozycja zinformatyzowania kontaktu pomiędzy obywatelem, a państwem (C2G).

Czy nowy plan ma szansę na pomyślny finisz, trudno powiedzieć, gdyż brak jeszcze wielu informacji o technicznej stronie projektu. Harmonogram wydaje się napięty, szczególnie że w urzędach niższego szczebla państwowego brakuje sprzętu (w 2007 r. było 30 komputerów na 100 urzędników), a cała flota komputerowa jest zazwyczaj przestarzała. Sytuacji tej nie sprzyjają przepisy, według których za standard uważa się komputery z procesorem pentium II. Należy jednocześnie pamiętać, że Federacja Rosyjska podjęła decyzję (choć nadal jeszcze nieformalnie) o migracji urzędów na „Wolne Oprogramowanie”. Z jednej strony program przesiadki urzędów i urzędników może być szansą dla regionów na zakup nowego sprzętu, przeszkolenie urzędników, co na pewno odbije się pozytywnie na programie E-administacji, z drugiej strony może przynieść jeszcze większy chaos.

Jednak nie należy popadać w zupełny pesymizm, przez ostatnie lata, w Republice Tatarstanu, znanej z testowania wolnego oprogramowania w szkołach, był prowadzony podobny program. Na jego potrzeby ustawiono specjalne automaty, a wiele rodzin uzyskało na atrakcyjnych warunkach dostęp do internetu, by móc kontaktować się z lokalnymi urzędami. Program w Tatarstanie przyniósł pozytywne efekty, a doświadczenia zdobyte przy jego realizacji na pewno przydadzą się przy wdrażaniu ogólnopaństwowego programu.  







 

czwartek, 8 października 2009

Rosyjski rynek IT

Rosyjski rynek IT w⁠ mniemaniu większości Polaków to bajka o żelaznym wilku. Większość społeczeństwa uważa, że za wschodnią granicą nowe technologie po prostu nie istnieją. Jest to oczywiście teza nieprawdziwa i⁠ oparta jedynie na stereotypach, dlatego też postaram się w⁠ niniejszym tekście przybliżyć nieco ów wycinek gospodarki rosyjskiej.

Jaki jest rosyjski rynek nowych technologii, bardzo trudno jednoznacznie określić. Na przeszkodzie precyzyjnej odpowiedzi stoi szereg czynników. Po pierwsze, brak jednoznacznych danych opisujących jedynie sektor IT, a⁠ niecałą gospodarkę, a⁠ jeżeli takie dane istnieją, to tylko w⁠ bardzo drogich opracowaniach stworzonych przez firmy analityczne. Dlatego też na potrzeby owego opracowania zdecydowałem się na wykorzystanie danych udostępnianych za darmo przez zespół analityczny Cnews.ru. O jego wyborze zdecydowało kilka argumentów. Po pierwsze jest to badanie przeprowadzane okresowo - co rocznie od roku 2002, bez większych zmian w⁠ metodologii. Badania te zawierają istotne informacje: rodzaj działalności firmy, jej dochody, ilość pracowników, miasto pochodzenia. Niestety, informacje te ograniczają się do stu największych firm Federacji Rosyjskiej i⁠ zbierane są na zasadzie dobrowolności. Próba wydaje się mała, w⁠ porównaniu do „wielkości” Rosji, ale wydawać się może tak na początku. Jeżeli przyjrzymy się dochodom pierwszych stu firm w⁠ 2008 r., to zobaczymy, że zarobiły one około 2,1 mld USD, co stanowi około 10% całego dochodu tego sektora, gdyż według różnych danych zarobił on pomiędzy16 a⁠ 22 mld dol. Nie znamy metodologii badań użytych przy badaniu całego rynku IT w⁠ Rosji przez firmy analityczne, ale wydaje się, być wysoce prawdopodobne, iż sumę 20 mld uzyskano wliczając rynek telekomunikacyjny. Dlatego też prawdopodobnie ranking stu największych firm jest reprezentatywną próbą wystarczającą do opisania najważniejszych tendencji sektora nowoczesnych technologii w⁠ Rosji. Jeżeli chodzi o dobrowolność badań, to samo Cnews.ru przyznaje, że istnieje problem „skrytości” i⁠ „podejrzliwości”, nawet jeżeli chodzi o udostępnianie tak podstawowych danych, z⁠ drugiej strony duży serwis jakim jest Cnews.ru zdążył sobie wyrobić bardzo dobrą opinię w⁠ ciągu wielu lat. Poza tym analitycy firmy przykładają bardzo dużą wagę do skrupulatnego sprawdzania wiarygodności danych i⁠, jak sami podkreślają, część informacji pochodzi od audytorów firm IT.

Jak już wspomniałem, niewiele można znaleźć opracowań, które poruszałyby problematykę rosyjskiego rynku IT. Większość anglojęzycznych opracowań, mimo iż są niezwykle przystępnie napisane, skupiają się na problematyce informatyzacji Rosji w⁠ sposób ogólny, tak więc samemu sektorowi gospodarki poświęcają niewiele miejsca. Wyjątek stanowi tu bardzo rzeczowa praca stworzona przez Yane Selioukovą pod tytułem IT market growth centers in Russia - Moscow, St. Petersburg and Novosibirsk. Główną tezę pracy stanowi założenie, że rynek IT w⁠ Rosji rozwija się w⁠ trzech miastach: Moskwie, Petersburgu i⁠ Nowosybirsku.

Spektrum rosyjskojęzycznych opracowań jest już znacznie szersze. Mam tu przede wszystkim na myśli analizy przygotowywane przez wspomniane już Cnews.ru, równie godne uwagi są prace Rosyjskiej Akademii Nauk. Sporo dokumentów wydaje również Russoft, jednak analizy tej firmy zazwyczaj są obarczone zbytnim optymizmem. Tezy zawarte w⁠ wyżej wymienionych opracowaniach, różnią się od siebie znacząco, jednak łączy je pewna wspólna cecha. Opracowania tworzone w⁠ Rosji, szczególnie te po 2005 r., wysuwają tezę, iż sektor nowoczesnych technologii znajduje się już po transformacji, czego dowodem ma być zmniejszenie udziału „żelaza”, czyli sprzętu komputerowego, a⁠ zwiększenie znaczenia rynków usług i⁠ oprogramowania. Kolejna teza powtarzana do czasu kryzysu ekonomicznego mówi o niezwykłym tempie powiększania się rynku IT, dzięki czemu do 2015 będzie on zaliczany do takich potęg jak USA czy UE.

Na potrzeby prezentowanego opracowania chciałbym podjąć próbę udzielenia odpowiedzi na kilka narzucających się pytań: Dzięki czemu Rosyjski rynek IT rozwija się tak dobrze? Jak postrzegany jest przez zachodnich inwestorów? Jak wygląda jego struktura geograficzna?

W poszukiwaniu odpowiedzi na wyżej postawione pytania i⁠ w⁠ celu sprawdzenia tez wysuniętych przez różnego rodzaju opracowania proponuję przyjrzeć się dokładnie rosyjskiemu rynkowi IT na przestrzeni lat 2001 – 2008.

Rynek wysokich technologii na początku XXI wieku


Niestety, w⁠ związku z⁠ przyjętym na potrzeby niniejszego opracowania źródłem danych dotyczących rynku IT w⁠ Rosji, niemożliwym jest odtworzenie i⁠ opisanie warunków panujących na rosyjskim rynku informatycznym w⁠ latach 2000 – 2001 nie wspominając już o wcześniejszym okresie. Brak prac naukowych, które poruszałyby rozwój tej gałęzi gospodarki. Również zachodnie firmy analityczne w⁠ swych badaniach pomijały ten region świata. Obecne opracowania, do których udało mi się dotrzeć, nie są wystarczająco precyzyjne, by można było ich użyć jako źródła w⁠ niniejszej pracy. Mimo tych przeciwności chciałbym pokrótce zaprezentować rosyjski rynek w⁠ latach 2000 - 2001, tak by później móc omówić szczegółowo poszczególne lata.

Na początku XXI wieku rosyjski rynek IT nie był ani dobrze postrzegany, ani dobrze oceniany na świecie, tak przynajmniej sugerują wyniki badań firmy Gartner zaprezentowane poniżej (ilustracja 1).


Mimo złych ocen kraj dzięki korzystnej cenie ropy powoli wychodził z⁠ zawirowań finansowych, jakie miały miejsce w⁠ roku 1998. Również nie bez znaczenia dla ITC była postawa nowo wybranego prezydenta W. Putina, który po szczycie G8 w⁠ Okinawie rozpoczął aktywnie promować ideę wdrożenia nowoczesnych technologii w⁠ administracji państwowej, i jako sposób na ekonomiczny rozwój państwa. W Rosji firmy powoli zaczynały dostrzegać możliwości oferowane przez wprowadzenie wysokich technologii. Dzięki poprawieniu sytuacji finansowej i⁠ stabilności gospodarczej państwa firmy i⁠ administracja zaczęły zaopatrywać się w⁠ pierwszej kolejności w⁠ „żelazo”, czyli sprzęt komputerowy (ilustracja 2).



Jak widać zarówno w⁠ 2001 roku, jak i⁠ w⁠ kolejnych latach „sprzęt” komputerowy stanowił lwią część rynku IT. Jest to oczywiście rzeczą naturalną, gdyż komputery wraz z⁠ niezbędnymi peryferiami do tanich nie należą i⁠ na całym świecie wydatki na hardware stanowią znaczą część rynku. W⁠ przeciwieństwie do Rosji, w⁠ rozwiniętych krajach wydatki na usługi i⁠ oprogramowanie są znacznie wyższe. Rosja jako bardzo młody i⁠ dopiero formujący się rynek IT od roku 2000 odnotowywała całkiem pokaźne dwucyfrowe tempo wzrostu segmentu IT. W⁠ 2001 na terenie FR sprzedano 2,4 mln sztuk komputerów (z czego 4,3 to laptopy a⁠ 1,8 serwery) to 37,7 % więcej niż w⁠ 2000 r.


Podsumowanie rosyjskiego rynku wysokich technologii w latach 2000 - 2008


Patrząc na wykresy (ilustracje 3 i 4 ) widać, że rosyjski sektor wysokich technologii rozwija się bardzo dobrze, w⁠ tempie przewyższającym adekwatne gałęzie gospodarek krajów wysoko rozwiniętych, ale nie tylko. W opisywanym okresie Rosyjski rynek IT rozwijał się w⁠ robiącym wrażenie średnim tempie 29% !Oczywiście tempo to nie było równe, na przestrzeni lat 2001 – 2008 .





Dynamika zwalniała i⁠ przyspieszała, jednak cały czas utrzymywało się na wysokim poziomie. Prezentowane wykresy (ilustracja 3 i 4), zostały wyliczone na podstawie danych zawartych w⁠ opracowań Cnews.ru dostępnych pod adresem http://www.cnews.ru/reviews/.
Dla porównania, w⁠ Polsce tempo wzrostu rynku IT prezentuje się w⁠ sposób znacznie mniej dynamiczny i⁠ gwałtowny, co zostało przedstawione na wykresie (ilustracja 5).



Rosyjskie tempo wzrostu robi wrażenie, co zresztą bardzo często podkreślają sami rosyjscy politycy i⁠ analitycy, przyrównując tempo rozwoju rynku rodzimego do zachodnich. Oczywiście porównanie takie robi imponujące wrażenie, gdyż tempo IT rynku USA waha się w⁠ okolicach 5%.



Jednak należy się zastanowić, czy można porównywać dynamikę wzrostów rynku IT Rosji i⁠ krajów wysoko rozwiniętych, np. z⁠ grupy G8. Otóż nie. Są to rynki ustabilizowane, gdzie pomniejszą rolę odgrywa handel sprzętem, a⁠ znacznie ważniejsze dla sektora są usługi. Nierozsądnym wydawałoby się oczekiwać, że wielki okręt, jakim jest gospodarka USA, będzie szybował z⁠ dużą prędkością w⁠ górę.
Jak widać na ilustracji nr 6 główną rolę w amerykańskim rynku IT odgrywają usługi, jest to wynik wysokiego stopnia informatyzacji kraju, dzięki czemu firmy nie skupiają się na zakupie komputerów tylko na uzyskaniu konkretnych usług.



Zupełnie inna sytuacja ma miejsce w⁠ Rosji. Według danych prezentowanych przez Cnews.ru
struktura rynku IT w latach 2005 - 2009 prezentuje się następująco:



Jak widać (ilustracja 7) pozycja „żelaza”, czyli całego osprzętu komputerowego na rynku nadal jest bardzo silna, choć tendencja ta jest spadkowa, dla porównania w⁠ 2001 roku udział sprzętu komputerowego wynosił 72%.

Według różnych wyliczeń, sektor IT w⁠ Rosji w⁠ 2008 wart był pomiędzy 21,7 a⁠ 24,6 mld USD. Wydaje się to wartością dużą, jednak dla porównania warto wspomnieć, iż w⁠ tym samym okresie rynek amerykański wart był 490 mld $, niemiecki – 79,5 mld $, chiński 66,2 mld $, a⁠ polski 8 mld USD. Przy tym zestawieniu wyraźnie widać, że do wartości rosyjskiego rynku IT nie należy przyjmować z⁠ wielkim entuzjazmem, ale i⁠ krytyka wydaje się też nie na miejscu.

Mimo że często wzrost wartości rynku przekraczał wzrost PKB Rosji, to udział tego sektora w⁠ Produkcie Krajowym Brutto jest dość niski, co zostało zaprezentowane na wykresie (ilustracja 8) głównie za sprawą głównego źródła dochodów FR – surowców naturalnych.



Według innych wyliczeń Cnews.ru udział IT w⁠ PKB 2007 wyniósł 4,8%, dla porównania współczynnik ten w⁠ USA wynosił 8,1% a⁠ w⁠ Polsce 7,2%. Różnice pomiędzy badaniami Cnews.ru zapewne wynikają z⁠ różnicy wyliczania udziału rynku w⁠ PKB.

Oprócz struktury i⁠ „dojrzałości” rynku istnieje jeszcze jedna różnica dzieląca rynek nowoczesnych technologii Rosji od rynku Stanów Zjednoczonych, czy Polski. Jak w⁠ swoich badaniach wskazuje Y. Selioukova rosyjski rynek IT w⁠ okresie 1998 – 2005 rozwijał się głównie dzięki petrodolarom (dochodom uzyskanym ze sprzedaży ropy). Jednak również w⁠ późniejszym okresie to państwo rosyjskie odpowiada za tak dobre wyniki finansowe rynku. Na taką sytuację złożyło się kilka czynników. Po pierwsze, w⁠ marcu 2000 roku, Władimir Putin został wybrany na prezydenta Rosji. Putin rozpoczął proces odbudowy pozycji Rosji na arenie międzynarodowej, oprócz talentu politycznego pomagała mu w⁠ tym cena ropy, która po roku 2000 w⁠ zasadzie cały czas wzrastała (patrz ilustracja 9). Należy pamiętać, że obecny premier FR, oprócz kariery w⁠ KGB, również ma za sobą karierę naukową, jest posiadaczem tytułu doktora nauk, a⁠ jego rozprawa dotyczyła wykorzystania handlu surowcami mineralnymi we wzmocnieniu pozycji politycznej Rosji na arenie międzynarodowej.



Dodatkowo W. Putin to mimo wszystko polityk sprzyjający współczesnemu rynkowi, nie raz udowadniał, że jest jak najbardziej przychylny nowym technologiom. To właśnie on w⁠ 2000 r. zaproponował podczas szczytu G8 w⁠ Okinawie szefom pozostałych państw członkowskich, by ci kontaktowali się bezpośrednio via e-mail. Mimo iż obecnie polskie media zachwycają się stopniem biegłości informatycznej prezydenta USA Baraka Obamy, (np. videoblog) należy oddać sprawiedliwość i⁠ obecnemu premierowi Federacji Rosyjskiej i⁠ uznać, że metody te wprowadził on już dawno temu.


Wykres (ilustracja 10) pokazuje największych udziałowców rynku IT, choć nie wzięto pod uwagę pieniędzy generowanych przez zamówienia specjalne. Według przewidywań Cnews.ru w⁠ 2009 udział państwa w⁠ rynku wyniesie pomiędzy 25 a⁠ 30%.



Dla porównania, proponuję przyjrzeć się wykresowi przedstawionemu na ilustracji nr 11 prezentującemu rok 2004.




Porównywając obydwa wykresy widać, że rola państwa w⁠ zamówieniach w⁠ sektorze IT utrzymuje się na stałym poziomie. Prawdopodobnie tendencja ta nie osłabnie w⁠ najbliższych latach, gdyż wiele projektów informatycznych nie zostanie zakończonych w⁠ planowanym czasie, a⁠ władze planują wprowadzać kolejne. W⁠ rosyjskojęzycznych opracowaniach, szczególnie tych powstałych po 2005 r. możemy przeczytać bardzo często, że rosyjski rynek IT przeszedł już ewolucję od „żelaza”, czyli sprzętu komputerowego i⁠ wszedł na drogę rozwoju poprzez usługi IT i⁠ tworzenie oprogramowania. Czy tak się stało, naprawdę bardzo trudno odpowiedzieć jednoznacznie. Na pewno widoczna jest stała tendencja do kurczenia się sektora sprzętu na rzecz innych sektorów. Jenak, jak już wspomniałem wcześniej, pod tym względem Rosji jeszcze daleko do Polski czy USA. Dla porównania już przedstawionych informacji, proponuję dokładne prześledzenie wyników finansowych zebranych w⁠ badaniach Cnews.ru, na przestrzeni lat 2002 – 2008. W⁠ poniższych wykresach zostały zaprezentowane najważniejsze sektory rynku IT, odnotowane w⁠ zestawieniu stu największych firm IT Rosji. Jak możemy zauważyć, ilość firm tworzących oprogramowanie (linia ciemnozielona na ilustracji 10) od roku 2003 zaczęła systematycznie spadać, natomiast ilości przedsiębiorstw zajmujących się tworzeniem i⁠ sprzedażą sprzętu od roku 2006 wzrasta. Dopiero gdy bacznie przyjrzymy się wykresowi przedstawiającemu dochody firm (ilustracja 12), zobaczymy, że linie odpowiadające firmom programistycznym idą lekko w⁠ górę a⁠ firmom produkującym, dystrybuującym sprzęt w⁠ dół.









Na korzyść teorii mówiącej, że rynek rosyjski się zmienia, świadczyć może pojawianie się i⁠ szybki wzrost dochodów firm świadczących usługi IT (Ilustracja 14). Co ciekawe wzrost ten odbył się przy minimalnym wzroście zatrudnienia. Pod względem zatrudnienia (ilustracja 12) również ciekawie prezentują się grupy kompanii. Mimo że ich ilość na rynku wzrastała powoli, to zatrudnienie i⁠ dochód wypracowany przez te firmy szybował z⁠ dużą prędkością w⁠ górę(por. ilustracja 12 - 13). Pozostając przy tematyce struktury rynku, chciałbym przedstawić jeszcze jedną statystykę, stworzoną również dzięki danym Cnews.ru. Jest to statystyka dynamiki wzrostu poszczególnych sektorów rynku IT, niestety, nie jest ona w⁠ pełni kompletna, gdyż w⁠ tej materii analitycy nie byli skrupulatni. Mimo iż brak w⁠ tej statystyce firm tworzących oprogramowanie, to dobrze widać, jak szybko wzrastały firmy świadczące usługi.

Zatrudnienie w sektorze⁠ nowoczesnych technologii w⁠ Rosji stale wzrasta, a⁠ jego dynamika zależna jest od dynamiki wzrostu rynku, co zostało zaprezentowane na wykresach (ilustracje 16-17).





Obydwa wykresy zostały przygotowane na podstawie zestawień stu największych firm IT. Jak można zauważyć, w⁠ 2008 zatrudnienie praktycznie się nie zmieniło w⁠ porównaniu z⁠ rokiem 2007, stało się tak w⁠ wyniku pierwszych oznak kryzysu, firmy nie wiedząc, co je czeka, wolały poczekać z⁠ przyjmowaniem nowych pracowników. Jeżeli spojrzeć na strukturę zatrudnienia w⁠ poszczególnych sektorach, najwięcej osób jest w⁠ grupach kompanii, a⁠ znakomita większość specjalistów z⁠ branży nowoczesnych technologii pracuje w⁠ Moskwie.



Jednak spowolnienie apetytu na nowych pracowników branży IT, może wyjść jej na zdrowie. Należy pamiętać, że Rosja na początku lat 90'tych przeżyła bardzo silny odpływ ludzi dobrze wykształconych, którzy po studiach nie mogli znaleźć pracy. Dlatego też firmy borykają się z⁠ dużymi problemami kadrowymi, często przez nie nie mogą sprostać podjętym zleceniom, Dodatkowo firmy spotykają się z⁠ znaczną rotacją pracowników, statystyczny specjalista w⁠ Moskwie w⁠ jednej firmie pracuje około roku, po czym zmienia prace. Według firm HR, średnio na jednego specjalistę czeka około pięciu ofert pracy. Co ciekawe, sami pracownicy jako powód zmiany miejsca pracy najczęściej podają: niską ocenę rezultatów pracy (23%), złą atmosferę pomiędzy pracownikami i⁠ zwierzchnikami (20%), rutyna (12%). Sytuacja ta może ulec pogorszeniu w najbliższym czasie. Po pierwsze, w⁠ związku z⁠ informatyzacją państwa, organa władzy będą potrzebowały coraz większej ilości pracowników z⁠ odpowiednim wykształceniem. Powoli zbliża się termin oddania do użytku technoparków, które również będą miały wysokie zapotrzebowanie zarówno na specjalistów, jak i⁠ na naukowców. Oczywiście rząd stara się przeciwdziałać tej sytuacji, tworzone są nowe uniwersytety i⁠ zmieniany jest program nauczania w szkołach, jednak należy pamiętać, że Rosję w⁠ najbliższym czasie spotka poważny kryzys demograficzny. Dlatego wydaje się, że przyszły szybki rozwój rynku IT wydaje się zagrożony.
Główną tezą pracy Y. Selioukovej jest założenie, że biznes związany z⁠ nowoczesnymi technologiami rozwija się w⁠ trzech miastach Moskwie, Petersburgu i⁠ Nowosybirsku. Jest to teza w⁠ pewnym wymiarze prawdziwa. Owszem są to miasta, które na tle innych wybijają się, jednak czy można powiedzieć, że⁠ poza stolicą finansów Rosji rozwijają się nowe technologie? Tu z⁠ pomocom po raz kolejny przychodzi nam ranking stu Cnews.ru, oto jego wyniki.
Jak widać, na wykresie poniżej (ilustracja 19)



biznes rozwija się jedynie w⁠ Moskwie owszem, czasami traci ona na rzecz regionów, jednak nie na rzecz któregoś z⁠ powyżej wymienionych miast. Liczba firm w⁠ tych miastach praktycznie się nie zmienia i⁠ waha się w⁠ pewnej bardzo ograniczonej skali. Nawet jeżeli jakiejś firmie z⁠ regionu uda się wybić, to i⁠ tak najczęściej przenosi ona swoją dyrekcję do Moskwy. Sytuacja ta nie jest wyjątkowa w⁠ sektorze IT, dotyczy ona całej gospodarki rosyjskiej. Zresztą nie tylko gospodarki, jeżeli spojrzeć by na mapę zaludnienia Rosji ilustracja 18, to zauważymy, że ludność ze wschodu stale przenosi się do Rosji europejskiej, gdzie warunki i⁠ stopa życiowa stoją na znacznie wyższym poziomie.



Jest to proces bardzo niebezpieczny, z⁠ którym obecne władza nie radzą sobie najlepiej. Jeżeli do tego spojrzymy na wyniki finansowe firm wykres zaprezentowany na ilustracji 20, to zobaczymy, że Moskwa pochłania niemal cały rynek. Brak dywersyfikacji skupisk specjalistów, powoduje, że pozostałe regiony nie mają szans konkurować z⁠ centrum, brakuje impulsu dla lokalnych uniwersytetów, które nie potrafią rywalizować z⁠ najlepszymi. Dodatkowo jest to zagrożenie strategiczne. Moskwa to państwo samo w⁠ sobie, w⁠ zasadzie jedyne centrum Rosji, skupiające niemal wszystkie elity finansowe, polityczne, naukowe. Pamiętając o tym, że Rosja jest krajem wysoce zagrożonym terroryzmem, można łatwo przewidzieć jakie skutki miał by udany duży zamach w centrum miasta.

Sytuacja geograficzna w⁠ pewnym sensie odbija się również na sytuacji na samym rynku, Jeżeli spojrzeć na strukturę rynku, od strony wielkości firm, ustalonej według liczby zatrudnianych pracowników wykres (ilustracja 21), to zobaczymy, że duże firmy stale rosną w⁠ siłę, a⁠ małe biednieją. Na początek proponuję porównanie tempa wzrostu dochodu netto dziesięciu największych firm z⁠ pozostałymi wykres (ilustracja 21).



Co ciekawe wyższe tempo wzrostu nie przekłada się na tempo zatrudnienia w⁠ największych firmach. Na wykresie (ilustracja 22) widać dokładnie, że największe firmy zatrudniają mniej pracowników i⁠ wolniej niż pozostałe przedsiębiorstwa.











Powyżej na wykresach (ilustracje 23-24) widać wyraźnie, że mimo dużej ilości średnich przedsiębiorstw od 2005 r. nie one odpowiadają w⁠ głównej mierze za wyniki finansowe rynku, lecz firmy bardzo duże, powyżej 1000 pracowników. To właśnie te firmy wypracowywują największy dochód. Widać również tendencje to znikania firm małych (do 100 pracowników), choć w⁠ 2008 zarobiły one jak na swoje możliwości dość dużo.

Rosyjski rynek IT to specyficzne miejsce, dlaczego nie jest tak łatwo do końca określić dokąd zmierza i jaką formę przyjmie ostatecznie. Na taki stan rzeczy na pewno duży wpływ mają realia samej Rosji, mentalność narodu, władz. Jest to rynek, który bardzo szybko się rozwijał w⁠ ostatnim czasie, jednak czy był to wzrost stabilny i⁠ oparty na zdrowej konstrukcji pokaże rok 2009, pierwszy rok namacalnego kryzysu, który jak już możemy to stwierdzić, dość mocno odbił się na rosyjskiej gospodarce. Niewątpliwie jest to rynek nadal bardzo młody, na którym jest wiele miejsca dla zagranicznych inwestorów. Dobrym przykładem może być tu krakowska firma IT Comarch, która pomimo wielu politycznych zawieruch wdraża w⁠ Rosji kolejne projekty. Rosyjski rynek będzie na pewno rozwijał się w⁠ najbliższych latach bardzo dynamicznie, jednak czy znajdzie się on na szczycie światowej piramidy IT? To już nie jest tak pewne.

środa, 3 czerwca 2009

Elektroniczna Rosja ?

Od tygodnia, może trochę dłużej prezentuję informacje, na podstawie których można stworzyć bardzo piękny i pozytywny obraz tego, co władza rosyjska robi w gestii informatyzacji państwa. Wydaje się, że Federacja Rosyjska ma ściśle wytyczony cel i skutecznie go realizuje, dzięki czemu w ciągu najbliższych lat dołączy do grupy wysoko zinformatyzowanych krajów. Obecnie wszystkie szkoły posiadają dostęp do internetu, a w przyszłości planuje się przeniesienie części ciężaru nauczania, na specjalistyczne serwisy internetowe, tak by jeszcze bardziej ujednolicić program nauczania i wyrównać dostęp do informacji. Ilość użytkowników internetu lawinowo wzrasta, urzędy są coraz lepiej zinformatyzowane, a w najbliższym czasie planuje się przeprowadzić unikatową w skali globalnej masową migrację administracji na system Linux. Powstaje w związku z tym pytanie o rzeczywistość i prawdziwość obrazu. Czy faktycznie jest tak dobrze, jak piszą rosyjskie gazety i serwisy internetowe?

Niestety w rosyjskich mediach bardzo ciężko znaleźć informacje, które poddawałyby krytyce działania rządu, lub też wytykały błędy w przygotowanych koncepcjach. Oczywiście, można założyć, że wszystkie państwowe programy są świetnie przygotowane, ale czy jest to możliwe?
Jedynym ze sposobów na sprawdzenie czy władze wywiązują się z zaplanowanych przedsięwzięć, jest ich stałe monitorowanie, baczne przysłuchiwanie się wypowiedzią najważniejszych polityków, porównywanie terminarzy wykonania ze stanem faktycznym. Dzięki takim działaniom do pełnego ciepłych kolorów obrazu będzie można dodać nieco szarości i czerni, co na pewno uczyni go bogatszym.

Kilka dni temu, premier Władimir Putin nie po raz pierwszy wyraził niezadowolenie z powodu braku postępu w realizacji federalnego celowego programu „Elektroniczna Rosja”. Krytyka wymierzona była przede wszystkim w Ministerstwo Łączności i Masowej Komunikacji (dawniej Ministerstwo Informacyjnych Technologii i Łączności).

Koncepcja wspomnianego programu została przygotowana pomiędzy 2000 a 2001 rokiem, a oficjalnie do życia powołano ją w 2002 r. Podpisany wtedy dokument składał się jedynie z pięknych słów, zapowiedzi, brakowało w nim konkretów. Dodatkowo odpowiedzialnością za realizację zostało obarczonych kilka ministerstw. Jak łatwo się domyślić słabo przygotowana koncepcja nie mogła dobrze działać. Z tego też powodu w 2006 roku przyjęto drugą wersję programu, w której cele zostały wyznaczone precyzyjnej. Do najważniejszych z nich należały: informatyzacja urzędów, uruchomienie elektronicznego systemu obrotu dokumentami, umożliwienie obywatelom „załatwienia” spraw w urzędzie poprzez internet, utworzenie systemu „jednego okna”, dzięki któremu petenci byliby obsługiwani przez jednego urzędnika w przysłowiowym jednym okienku. W drugiej wersji programu odpowiedzialnością za realizację obarczono Ministerstwo Informatycznych Technologii i Sieci.

Według uchwalonego wtedy harmonogramu programu wszystkie prace powinny zostać zakończone, wraz z początkiem 2009 r. a program powinien w pełni funkcjonować. Do 2010 r. cała uwaga koncentrować ma się na usuwaniu ewentualnych błędów, dopracowywaniu prawa, jeżeli by zachodziła taka potrzeba. Niestety rzeczywistość jest zupełnie odmienna od tej przyjętej w planie. Urzędy nadal wymieniają pomiędzy sobą „papierowe” pisma, obywatele stoją w kolejkach do kilku różnych okienek, a na horyzoncie pojawia się widmo kolejnej reformy – przejścia administracji na wolne oprogramowanie, o czym już pisałem. Oczywiście nowy program może naprawić stary, ale równie dobrze może spowodować nawarstwienie problemów. Sumieniu czytelnika pozostawiam kwestię wyboru osądu.

Przytoczony powyżej przykład doskonale pokazuje nam słuszność kiedyś podjętej rzez władze Rosji decyzji o powrocie do carskiego godła dwugłowego orła. Gdyż wydaje się, że istnieją dwie Federacje Rosyjskie. Ta oficjalna, prezentowana w mediach, nowoczesna i stale rozwijająca się oraz ta, o której często się nie słyszy, bardziej naturalna, w której reformy odbywają się w większej mierze na papierze i w której nie wszystko się udaje przeprowadzić zgodnie z planem.

wtorek, 19 maja 2009

Rosja wdraża wolne oprogramowanie cz.1

Drogi czytelniku, zanim zaczniesz czytać niniejszy tekst wiedz, że autor zna różnice pomiędzy Open Source a Free Source. Wie, że w większości przypadków powinien używać terminu FLOSS, jednak względy estetyczne i techniczne (na zawsze wiadomo, co Rosjanie mają na myśli) uniemożliwiło prawidłowe stosowanie terminów. Dziękuję za wyrozumiałość – autor :-)

Wprowadzenie wolnego oprogramowania w szkołach i administracji Rosji, może odegrać w przyszłości niebagatelne znaczenie, gdyż nie jest to jedynie zmiana o charakterze jednowymiarowym – wymiana oprogramowania na legalne, oraz ujednolicenie i unowocześnienie. W kontekście działań podejmowanych w całej sferze informatyczno – komunikacyjnej wpisuję się on w strategię wyznaczoną przez Władimira Putina, która ma na celu dysertyfikacjię eksportu, obecnie opierającego się w znacznej mierze na surowcach. Nie bez znaczenia wydaje się, również polityka konsolidacji narodu. Wprowadzenie jednego systemu operacyjnego, tworzonego przez rosyjskie firmy, może przyczynić się do podniesienia subiektywnego poczucia dumy państwowej. Urzędy i uczniowie będą pracować i uczyć się na „nie amerykańskim” oprogramowaniu, należy brać tu pod uwagę, że w rosyjskiej świadomości nadal trwa walka pomiędzy tym, co „nasze” i tym, co zachodnie, „amerykańskie”. Pozostaje jeszcze kwestia obywateli. Bardzo możliwe, że dzięki podejmowanym programom państwowym, zmieni się świadomość społeczna. Rosjanie porzucą płatne produkty Microsoftu, bardzo często kopiowane nielegalnie, za których używanie grozi wysoka grzywna oraz do dwóch lat pozbawienia wolności, na rzecz otwartego oprogramowania, które będzie rozwijane przez ojczyste firmy.

W związku z powyższym rodzą się pytania. Czy uda się w pełni przeprowadzić wyżej wspomniane reformy, a może jednak rozmydlą się one na niższym szczeblu administracji? Czy planowane inicjatywy około programowe nie pozostaną jedynie pięknymi słowami na papierze? Czy w ogóle, a jeżeli tak to w jaki sposób, idee wolnego oprogramowania wpłyną na mentalność Rosjan?

Projekt wprowadzenia Linuksa do szkół obecnie jest w fazie wdrażania. A program przewidujący przejście administracji na Linuksa jest w fazie planów, wydaje się jednak, że doczekają się one pełnej realizacji, nie bez znaczenia jest tutaj postać obecnego prezydenta Federacji Rosyjskiej, byłego wicepremiera Dmitrija Miedwiediewa. Jest on znany na polu informatycznym nie tylko jako właściciel komputera Apple, ale także jako wielki zwolennik nowoczesnych technologii. To właśnie obecny prezydent wypowiedział zdanie, które jest pewnego rodzaju motorem napędowym tak szerokiego wprowadzenia wolnego oprogramowania:

Brak niezależności w sferze IT wiedzie do tego, że niezależność wszystkich pozostałych sfer także może być zagrożona.


Dmitrij Miedwiediew jako premier był formalnym i nieformalnym mecenasem projektów informatycznych. Również obecnie lobbuje on na rzecz informatyzacji kraju. Przykładem takiego działania może być jego oficjalne spotkanie z partią Jedyna Rosja, na którym motywował on swoją byłą partię do większej aktywności w internecie, grożąc jednocześnie, że brak takich działań, może spowodować znaczną utratę poparcia. W obecnej sytuacji wydaje się, że Rosji wystarczy politycznej determinacji, by wprowadzić wolne oprogramowanie. Władze oczekują, że stanie się ono z jednej strony panaceum na wysoki stopień piractwa, a z drugiej strony pozwoli na uniezależnienie Rosji od produktów importowanych z zachodu. Nie bez znaczenia jest fakt, stale nasilającego się procederu przenoszenia konfliktów dyplomatycznych i zbrojnych do internetu. Wystarczy wspomnieć o konflikcie dyplomatycznym Estonii i Rosji w 2007 roku, czy konflikcie zbrojnym Palestyny z Izraelem w 2008 roku. Również szpiegostwo internetowe staje się coraz większym problemem dla rządów. Niektóre kraje już rozpoczęły formowanie wojskowych jednostek specjalnych, które będą operowały w globalnej sieci. Dlatego też zastosowanie własnych rozwiązań informatycznych w tym przypadku opartych na Open Source wydaje się obecnym władzom dodatkowym zabezpieczeniem przed tego typu atakami. Należy pamiętać, że otwarte oprogramowanie można bardzo łatwo modyfikować do własnych potrzeb. Istnieje jeszcze jedna teoria, która wydaje się jedną z serii „wielu teorii spiskowych” otóż zdaniem niektórych (w tym też części polityków rosyjskich) system Windows, jest wyposażony w specjalny ukryty kod, nad którym piecze sprawuje amerykański rząd i w razie konfliktu jest on w stanie kontrolować lub wyłączyć każdy system Microsoftu. Lecz teoria ta wydaje się bardzo naciągana. Skierowanie uwagi na wolne oprogramowanie może w przyszłości dać duże profity Rosji, nie tylko w postaci oszczędności finansowych. Dużo ważniejszym wydaje się rozwój rodzimego rynku usług związanych z oprogramowaniem, możliwość uczestnictwa w międzynarodowych projektach, a tym samym zyskanie wpływu na decyzje dotyczące kierunku rozwoju oprogramowania. Dzięki wolnemu oprogramowaniu, Rosja może nie tylko zyskać autonomię programistyczną, ale i skuteczniej walczyć z „analfabetyzmem” informatycznym, jednocześnie nie zwiększając poziomu ilości nielegalnych kopi oprogramowania.

W poniżej prezentowanych podrozdziałach postaram się zaprezentować to, w jaki sposób Rosja zamierza migrować na wolne oprogramowanie, co skłoniło rząd do takiej decyzji oraz jakie są widoki na przyszłość wolnego oprogramowania w Rosji.

HISTORIA LINUKSA W ROSJI cz.2

Gdy na zachodzie trwała cyfrowa rewolucja, Związek Radziecki wydawał się przez nią zupełnie pominięty. Z różnych przyczyn cała energia naukowa narodu była wykorzystywana do wzmocnienia militarnego oraz technologicznego kraju. Mimo iż Związek Radziecki posiadał wybitnych matematyków i fizyków, informatyka pozostawała na uboczu, ograniczając się do kilku ośrodków naukowych oraz nieznacznej produkcji komputerów o niskiej mocy obliczeniowej. Podobnie było też z systemami operacyjnymi, które niejednokrotnie były kopiami systemów pozyskanych z zachodu.

Pierwszy UNIX'o podobny systemem operacyjny w Związku Radzieckim został przygotowany przez Władimira Butenko (Владимир Бутенко) pracownika naukowego wydziału fizyki MGU. Butenko pracował na komputerze ES-1010 (ЕС-1010), który był stworzony na podstawie planów francuskiej maszyny MITRA S-125. Potrzeba stworzenia nowego systemu operacyjnego wynikała z faktu, iż dostarczony wraz z maszyną system nie spełniał oczekiwań naukowców. Tak powstał system operacyjny MISS (Multipurpose Interacvtive timeSharing System). W latach 1982-83 w Instytucie imienia Kurciatowa (Курчатова) rozpoczęto prace nad stworzeniem narodowego systemu operacyjnego UNIX'o podobnego. W fazie rozwojowej system był nazywany UNAS (УНАС) był to typowy żart słowny stosowany przez hakerów w nazewnictwie programów, gdyż w Rosji był UNAS, (УНАС) a na zachodzie (czyt. u nich УНИХ) UNIX. Gdy system przystosowano do pracy na rosyjskim sprzęcie, zmieniono jego nazwę z żartobliwej UNAS na DEMOS (Диалоговая Единая Мобильная Операционная Система). W 1988 w Rosji pojawiła się pierwsza partia komputerów z przeinstalowanym oraz zrusyfikowanym UNIX'em o nazwie „Besta-88”. Protoplastą maszyny był Force Sun-3 firmy Sun Microsystems, a systemu operacyjnego UNIX SVR3.2, którego na potrzeby Besty portował Richard Stallman.

Po rozpadzie Związku Radzieckiego nowinki technologiczne zaczęły napływać do Rosji szerokim strumieniem. Cyfrowe technologie powoli zyskiwały na popularności. Pierwsze informacje na temat dystrybucji Linuksa (Slackware) w Rosji pojawiły się około 1995 roku. Pierwszy poważny artykuł mówiący o GNU/Linux w branżowym czasopiśmie pojawił się w szóstym numerze czasopisma „Mir PC” (Мир ПК) w roku 1997. Był to artykuł A. D. Ramodin
(А. Д. Рамодин) pt. „Linux – OS dla każdego” (Linux - ОС для всех).

Pierwszym zrusyfikowanym Linuksem była dystrybucja „Otkrytoe Jadro” (Открытое Ядро). Został on wydany wiosną 1996 roku przez firmę UrbanSoft, założoną przez Johna Linna Rosmena jednego z pierwszych zagranicznych przedsiębiorców w Petersburgu. Koleją ciekawą dystrybucją była „Krasnaja Szapoczka” (красная шапочка) 5.0 oparta na Red Hat 4.2 oraz szapoczka 6.0 stworzona na bazie RH 5.2. Obydwie dystrybucje szapoczki były zrusyfikowane, zawierały rosyjskie słowniki ortograficzne, a do wersji 6.0 została załączona książka opisująca proces instalacji oraz pierwsze kroki w nowym systemie. Główną zaletą systemu było to, że zaraz po instalacji można było pracować w zrusyfikowanym środowisku.
Dystrybucja „KSI Linux” została stworzona na Ukrainie przez Sergieja Kubiszyna (С. Кубишын). Mimo to była popularna w Rosji. Był to pierwszy system, w którym w sposób właściwy i w pełni zgodny zastosowano kodowanie znaku koi-8r (kod wymiany informacji – 8bitowy rosyjski). Zapewniło to właściwe działanie klawiatur z grażdanką. Ponadto był to pierwszy Linux w Rosji zawierający jądro systemowe z serii 2.2.x i pulpit KDE 1.1.

W 1989 roku w Moskwie stworzono „Instytut logiki, kognitologiki i rozwoju jednostki” (Институт логики, когнитологики и развития личности). Była to niekomercyjna organizacja zajmująca się badaniami w sferze logiki. W 1998 członkowie organizacji wraz z firmą IPLabs stworzyli wspólny projekt programistyczny o nazwie IPLabs Linux Team, w którego skład wszedł między innymi Aleksiej Smirnow (Алексией Смирнов). Zespół postawił sobie za cel rusyfikacje już istniejących programów Open Source, nawiązanie współpracy z największymi projektami oraz tworzenie własnych programów zgodnych z duchem GNU. Zespół szybko nawiązał bardzo dobre stosunki z twórcą Mandrake Linux Gaël Duval'em co zaowocowało wydaniem Linux Mandrake Russian Edition w 1999 roku. W 2000 roku nakładem pracy IPLabs L.T. Ukazał się Mandrake 7.0 RE. Była to pierwsza w pełni zrusyfikowana dystrybucja, różniąca się znacznie od swojego protoplasty na, tyle iż mogła stanowić samodzielna linię systemu. Dodatkowo był to pierwszy Linux wydany na tłoczonych płytach, do tego czasu wszystkie dystrybucje ukazywały się na krążkach wytwarzanych domowymi sposobami. Zespół cały czas pracował również nad rusyfikacją innych systemów operacyjnych spod znaku pingwina. Trzyletnia praca zespołu była w zasadzie kamieniem węgielny ułożonym pod budowę społeczeństwa FLOSS w Rosji. To właśnie ten zespół stworzył aktywny, stale działający i poszerzający się krąg zwolenników Linuksa. Utworzone zostały również kanały dystrybucji systemu oraz pomocy i tworzenia poprawek.

W lutym 2001 na bazie zespołu IPLabs Linux Team została stworzona firma ALT Linux z Aleksiejem Smirnowem jako dyrektorem. Firma ta tworzy dystrybucję ALT Linux czerpiącą z Mandrake (obecnie Mandriva), choć jest już samodzielną dystrybucją posiadającą wiele własnych rozwiązań. Firma ta obecnie realizuje kontrakt na wprowadzenie Linuksa do rosyjskich szkół i nie jest to pierwszy kontrakt rządowy realizowany przez firmę ALT Linux.

ALT Linux nie była pierwszą firmą w Rosji, która powstała z myślą o zarabianiu na Open Source. We wrześniu 1999 została założona w Petersburgu firma Linux lnk (Линукс Инк). Na początku swego istnienia firma ta zajmowała się kompletnym tłumaczeniem dystrybucji Red Hat, by następnie wydać ją pod nazwą Linux Cyrillic Edition, przy czym wydanie to nie różniło się niczym od wydań Red Hat. W roku 2003 firma ta zacieśniła swą współpracę z Red Hat i otworzyła oficjalne centrum szkoleniowe Red Hat w Rosji, w którym można było ukończyć kursy związane z obsługą Linuksa oraz zdobyć wszystkie oficjalne certyfikaty kwalifikacji Red Hat. W 2005 firma Linux lnk. uzyskała oficjalny status Red Hat Advanced Partner. Firma ta współpracuje również z innymi ważnymi graczami sektora open source takimi jak IBM czy Sun Microsystems.

Na przełomie wieków w Rosji powstała jeszcze jedna firma widząca swoją przyszłość w tworzeniu i rozwijaniu Linuksa. ASP Linux została założona w 2000 roku. Jej dyrektorem został Maksim Cypljaew (Максим Цыпляев), wcześniej twórca PTS-DOS rosyjskiego odpowiednika DOS'a stworzonego przez Microsoft. Początkowo firma ta zajmowała się wsparciem oraz tworzeniem oprogramowania działającego pod kontrolą systemów Linux czy Unix. Wiosną 2000 roku rozpoczęto pracę nad stworzeniem własnej dystrybucji. Postanowiono, że będzie ona wzorowana na bardzo popularnym w owych czasach systemie Red Hat, oraz jego systemie pakietów rpm. W 2001 roku była gotowa już pierwsza wersja kandydacka. W tym czasie doszło też do przyłączenia się twórców dystrybucji Black Cat do projektu ASPLinux. 16 kwietnia 2001 roku światło dzienne ujrzał ASPLinux 7.1. Był on sprzedawany w dwóch wersjach „Standard” – w którym znajdowała się jedna płyta cd z systemem oraz 30 dniowa pomoc techniczna, oraz wersja „Deluxe” zawierająca dokumentację, podręcznik użytkownika oraz 90 dniową pomoc techniczną. Oprócz tego system można było pobrać za darmo z serwera ftp firmy. Dystrybucja ta istnieje do dziś, jest stale aktualizowana a jej cykl wydawniczy można określić jako roczny. Obecna wersja to ASPLinux 14 Cobalt, który ujrzał światło dzienne 28 listopada 2008 roku. System ten jest w pełni zgodny z dystrybucją fedora należącą do Red Hat.

Rosyjscy programiści od momentu pojawienia się Linuksa w Rosji, przede wszystkim skupiali się na jego rusyfikacji, nie powstała żadna oryginalna, stworzona od podstaw dystrybucja. Oczywiście współczesne wydania są już praktycznie w pełni autonomiczne od swych pierwowzorów, pytanie, dlaczego tak się stało, pozostaje bez odpowiedzi. Nie wiadomo też, czy w przyszłości planowane jest tworzenie systemu od podstaw, ale wydaje się to bardzo mało prawdopodobne ze względu na, z jednej strony koszta, a z drugiej wysokie zaawansowanie już powstałych odmian systemu, które można łatwo dostosować do swoich potrzeb.

Sprawa Aleksandra P. cz.3

Zatrważająca ilość nielegalnego oprogramowania stanowiła dla państwa duży problem, ponieważ z jednej strony wystawiała na szwank dobry obraz Rosji, który ekipa rządząca mozolnie budowała w zachodnich mediach, z drugiej strony sytuacja ta nie pozwalała w żaden sposób kontrolować programów wykorzystywanych w procesie nauczania. Olbrzymia różnorodność i dowolność powodowała, że odgórnie narzucony plan nauczania często był niemożliwy do realizacji.

Na przełomie lat 2006/2007 w sprawie pirackiego oprogramowania nastąpił zwrot, który dał trwały impuls do zmian, jakie nastąpiły w szkołach w ciągu kolejnych lat. W listopadzie 2006 pod zarzutem kradzieży własności intelektualnej został aresztowany Aleksander Ponosow dyrektor wiejskiej szkoły w Werszańskim rejonie Permskiego Kraju. Sprawa ta szybko została nagłośniona w rosyjskich mediach. Dla opinii publicznej szczególnie bulwersującym faktem było to, że A. Ponosow zakupił komputery dla świeżo wybudowanej szkoły w dobrej wierze, a na zakupionym sprzęcie był już zainstalowany system Windows XP wraz z pakietem MS Office. Fakt ten stanowił linię obrony A. Ponosowa, który przed sądem tłumaczył się, że nie jest biegły w kwestiach informatycznych (z wykształcenia jest historykiem) i nie wiedział, że na sprzęcie dostarczonym do szkół był zainstalowany system nieposiadający licencji. Prokuratora oskarżyła nauczyciela z 146 artykułu kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej „O ochronie praw autorskich”. Firma Microsoft obliczyła swoje straty na 266 596 rubli i 63 kopiejki. Postać A. Ponosowa bardzo szybko zyskiwała na popularności, w świadomości społecznej powstał obraz, rosyjskiego prostego nauczyciela uciskanego przez zachodniego giganta. O sprawę A. Ponosowa w corocznym spotkaniu telewizyjnym z narodem był również pytany Władimir Putin, który powiedział:

[...] Nasza polityka będzie skierowana na ochronę praw intelektualnej własności. [...] Może nie będzie to najlepsze porównanie, lecz niemniej jednak tak jak w przypadku wojny z narkomanią należy walczyć nie z tymi co zażywają, z tymi którzy rozprowadzają narkotyki. I w tym przypadku nie należy podchodzić do sprawy w sposób formalny. [...] Jeżeli trzeba wnieść zmiany do prawa, które wydaje się, jak widzę, nie do końca dopasowane do teraźniejszości, oznacza to, że trzeba nad tym pomyśleć. No, bo wziąć i zatrzymać człowieka za to, że kupił on jakiś tam komputer i grozić mu za to więzieniem, to bzdura.


A. Ponosowa w obronę również wzięli Michaił Gorbaczow i Aleksander Lebiediew, którzy wystosowali list otwarty skierowany do Billa Gatesa. W liście otwartym proszono szefa Microsoftu, by ten w imieniu firmy wycofał oskarżenie z sądu. Microsoft w swym oświadczeniu orzekł, że nie jest stroną w sprawie oraz nie inspirował działań milicji i prokuratury, dodał również, że prawdziwą stroną w sprawie jest rosyjska prokuratura. Odyseja sądowa Aleksandra Ponosowa zakończyła się dopiero pod koniec 2008 roku. W pierwszym wyroku sądowym wydanym w lutym 2007 r. sąd uznał dyrektora za winnego, jednakże powołując się, na niską szkodliwość czynu odstąpił od wymierzenia kary. Od tej decyzji odwołała się prokuratura. W ponownym procesie zakończonym w maju 2007 r, sąd podtrzymał swą pierwszą decyzję oraz ukarał A. Ponosowa grzywną w wysokości 5 tys. Rubli. Od tej decyzji odwołali się obrońcy dyrektora do sądu wyższej instancji. Sąd Kraju Permskiego dnia 19 grudnia 2008 roku oddalił wszystkie zarzuty dotyczące Aleksandra Ponosowa. W czasie trwania procesu A. Ponosow stał się osobą powszechnie rozpoznawalną. Swoją popularność postanowił przekuć na działalność publiczną, porzucił pracę w szkole, a w lutym 2008 roku wraz z Wiktorem Aleksnisem (Виктор Алкснис) założyli Centrum Wolnych Technologii (Центр Свободных Технологии). A. Ponosow zaczął publicznie nawoływać do używania wolnego oprogramowania. Równocześnie stał się twarzą firmującą państwowy plan wprowadzenia systemów spod znaku pingwina do rosyjskich szkół.

Epizod własnościowego oprogramowania cz.4

Rozgłos Sprawy Aleksandra Ponosowa spowodował, że państwo rosyjskie nie mogło dużej tolerować powszechnego nieposzanowania własności intelektualnej w szkołach. Nim jednak omówię to w jaki sposób władze postanowiły uporać się, z problemem należy nieco cofnąć się w czasie, by zrozumieć przyczyny problemu.

W roku 2000 nowa ekipa przejęła władze, Rosja dopiero co przeżyła silny kryzys ekonomiczny. W szkołach średnio na 500 uczniów przypadał jeden komputer. Nowy prezydent Władimir Putin był obecny na akademii rozpoczęcia roku szkolnego w niewielkiej wiejskiej szkole we wsi Kuzkino (Кузькино) znajdującej się w Samarskiej Oblasti. Podczas uroczystości, przekazuje szkole pięć nowych komputerów oraz zapowiada wielkie zmiany w systemie oświaty. Według zapowiedzi Władimira Putina dzieci powinny uzyskać dostęp do świata poprzez komputery i świat informatyki. Słowa przerodziły się w czyny i z roku na rok wskaźnik ilości uczniów na jeden komputer wyglądał coraz lepiej. Jednak jak zauważył Maksut Szadaew (Максут Шадаев) dyrektor departamentu w Ministerstwie Informacji i Sieci w rozmowie z Aleksandrem Kostinskim (Александр Костинский) dla Radia Svoboda, podmioty rządowe kupowały komputery w postaci czystego sprzętu (bez oprogramowania i systemu w wersji OEM) gdyż dawało to oszczędność 40 – 80 dolarów na jednostce. Tak więc z roku na rok problem piractwa pogłębiał się – w 2007 na jeden komputer przypadało już 30 – 40 uczniów, a ogólnie w rosyjskim systemie edukacji było około 675 tys. komputerów z czego, jak wyliczyło ministerstwo, na 75% zainstalowane było nielegalne oprogramowanie.

Należało wymienić w zasadzie całą bazę oprogramowania na oprogramowanie posiadające licencje. Urzędnicy postanowili pójść po linii najmniejszego oporu i zakupić własnościowe oprogramowanie. O wprowadzeniu produktów FLOSS nie było nawet mowy, co wydaje się zaskakujące w kontekście decyzji, jaką podjęto zaledwie kilka miesięcy później. Jenak na razie jesteśmy w maju 2007 roku. Ministerstwu Informacji i Sieci został przedłożony projekt wprowadzenia do rosyjskich szkół legalnego oprogramowania własnościowego.

Program legalizacji oprogramowania w szkołach nie ograniczał się jedynie do zakupu odpowiedniej ilości „pudelek”. By uniknąć różnego rodzaju nieporozumień, błędów, malwersacji czy spekulacji cenowej, postanowiono, że nowe oprogramowanie zostanie zakupione przez jeden podmiot, specjalnie stworzony do tego celu centralny system zakupu oprogramowania i dopiero wtedy dystrybuowane do szkół. Posunięcie to pozwalało państwu na dość szerokie negocjowanie cen oprogramowania. Należy pamiętać, że chodziło o około 562 500 sztuk programów oraz kolejne zakupy przynajmniej do 2010 roku. Według wyliczeń ministerstwa taki system zakupu licencji mógł dać nawet do 95% oszczędności. W planie przewidziano również stworzenie centralnego systemu wsparcia, do zadań, którego należałoby prowadzenie szkoleń dla nauczycieli, stworzenie systemu pomocy dostępnego telefonicznie, oraz systemu kontrolowania oprogramowania w szkołach i ilości używanych licencji.

Projekt zawierał w sobie również listę programów przewidzianych do zakupu i zainstalowania na szkolnych komputerach. Lista owa prezentowała się następująco:
Władze przygotowały również ogólny kosztorys wydatków z budżetu państwa na zapewnienie w pełni legalnego oprogramowania we wszystkich jednostkach edukacyjnych na terenie Federacji Rosyjskiej w latach 2007-2010 z założeniem 15% wzrostu ilości szkolnych komputerów w ciągu roku.
Koszt programów to nie wszystko, do wydatków w planie doliczono koszty związane ze szkoleniami, dystrybuowaniem, utrzymaniem pomocy technicznej dla szkół. Wydatki te prezentują się następująco:

Całość wydatków, przewidzianych na legalizację oprogramowania w szkołach wraz z projektami około programowymi wynieść miała 3,8 miliarda rubli. Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób planowano finansować utrzymanie licencji po roku 2010, według zapowiedzi opłaty te miały obciążyć budżety lokalne.

Jak widać, już na poziomie projektu nie pozostawiono wiele miejsca na wybór oprogramowania, możliwość korygowania całego zestawu przeznaczonego dla szkół. Problem ten został poruszony w audycji radiowej Aleksandra Kostinina w rozmowie z Maksutem Szadaewem.
Dyrektor departamentu w Ministerstwie Informacji i Sieci oznajmił, że ministerstwo tworząc listę oprogramowania, nie złamało rosyjskich przepisów o zamówieniach publicznych, a oprogramowanie zaprezentowane na liście jest najlepszym z możliwych wyborów.

Tok rozmowy wskazywał, że w zasadzie klamka zapadła, mimo iż pozostała otwarta furtka dla innych firm, jednak aparat administracyjny w pewnym seansie został już uwarunkowany i zdeterminowany do przeforsowania swojej listy. Na szczególną uwagę zasługuje również fakt, że urzędnik państwowy zapytany o Linuksa i świat FLOSS, odpowiada, że środowisko to jest stale obserwowane, jednak według ministerstwa nie jest ono jeszcze na tyle dojrzałe, by można było je wprowadzić do systemu oświaty (sic!). Jest to wypowiedź bardzo interesująca w kontekście późniejszych wydarzeń. Oto fragment tej wypowiedzi:

[...] Nasze zdanie na ten temat jest następujące. Po pierwsze nie ma stabilnej wersji otwartego oprogramowania, które byłoby rekomendowane dla wykorzystania w jednostkach budżetowych państwa lub przeszło jakiekolwiek państwowe badania certyfikacyjne. Po drugie, wszystko to, co zostało zrobione przez ostatnie 5 – 6 lat finansowania systemu oświaty działa pod Windows.


Powyższy fragment pokazuje również, że ministerstwo nie przyglądało się środowisku wolnego oprogramowania zbyt uważnie. Argument niestabilnej pracy programów Open Source wydaje się nie trafiony, bo czy można sobie wyobrazić, że serwer Google pracuje na niestabilnym sofcie, a rosyjscy kosmonauci przebywający na stacji kosmicznej ISS są pod opieką wadliwego oprogramowania.

Działalność ministerstwa ukierunkowana na zakup konkretnych produktów odbiła się w rosyjskim internecie szerokim echem. Na wielu forach krytykowano ministerstwo za tak odgórne narzucanie oprogramowania. Kulminacją nastąpiła, gdy deputowany do dumy Wiktor Alksnis (Виктор Алкснис) złożył deputacką prośbę do prokuratury, by ta sprawdziła, czy przy okazji układania listy oprogramowania nie dochodziło do nielegalnego lobbowania na rzecz firmy Microsoft. Wiktor Alksnis, jednocześnie proponował, nie po raz pierwszy, by państwo rosyjskie rozpoczęło inwestycje w kierunku wolnego oprogramowania, argumentując tym samym, że pieniądze te byłyby wydawane z podwójną korzyścią dla Rosji. Po pierwsze otrzymywaliby je rosyjscy producenci oprogramowania, po drugie wdrożenie do szkół Linuksa stworzonego w Rosji pozwoliłoby uwolnić się od monopolu Microsoftu. Identycznie zdanie miał również Aleksiej Smirnow szef firmy ALT Linux, który uważał, że na szkolnych komputerach powinny być zainstalowane dwa systemy, tak by uczniowie posiedli dobrą znajomość obydwu środowisk, a jednocześnie, by nie uzależniać ich od któregokolwiek z producentów.

Projekt zakupu licencjonowanego oprogramowania dla szkół doczekał się realizacji w postaci programu Pierwsza Pomoc 1.0 (Первая Помощь 1.0) Według początkowych założeń miał on wejść w życie wraz z rozpoczęciem roku szkolnego 2007/2008. Data ta okazała się niemożliwa do realizacji i wdrożenie odłożono na drugi kwartał 2008 roku.

A może LINUX? cz.5

Gdy tworzono plan wdrożenia zamkniętego oprogramowania do rosyjskich szkół, jednocześnie w niektórych rejonach pojawiła się idea migracji na Linuksa. Inicjatywa ta miała charakter oddolny i bardzo lokalny. Oblicza się, że w 2007 roku Linux był zainstalowany jedynie na 0.2% komputerów w szkolnych i 1% komputerów w Rosji. Do tej pory Linux nie był zbyt dobrze kojarzony w instytucjach oświatowych. Stało się tak po nieudanej migracji szkół Wołgogradu w 2004 roku. Otóż w 2,9 tys szkół tego regionu został zainstalowany Linux, jednak bez wsparcia technicznego i fachowej wiedzy nauczycieli był on przysłowiową „kulą u nogi”. Dlatego też władze podpisały umowę, z rosyjskim odziałem Microsoft, w ramach której szkoły dostały oprogramowanie giganta z Richmond na podstawie współpracy w programie „Partnerstwo w oświacie” dzięki temu ceny licencji dla szkół i nauczycieli były dużo niższe niż wersji komercyjnych. Z regionem tym związana jest jeszcze jedna historia z systemami operacyjnymi w tle. Gdy w maju 2008 zezwolono szkołom z całej Rosji na przystępowanie do eksperymentalnego programu Linux w szkołach, szkoły Wołgogradu, zgłosiły swój akces jako pierwsze, dzięki czemu decyzja ministerstwa była szeroko komentowana w mediach.

Jedną z pierwszych oficjalnych zapowiedzi przejścia szkół na otwarte oprogramowanie była wypowiedź ministra oświaty Permskiego kraju Nikołaja Karpuszina (Николай Карпушин), który zapowiedział ograniczenie do minimum udziału własnościowego oprogramowania w szkołach Permskiego kraju. Decyzja ta była spowodowana masowymi inspekcjami w szkołach mającym na celu sprawdzanie legalności oprogramowania. Dwa miesiące później głos w sprawie otwartego oprogramowania zabrał A. Ponosw. Ogłosił on, że w jego szkole, uczniowie oprócz systemu operacyjnego Windows, będą poznawać Linuksa. Zdaniem A. Ponosowa, krok ten pozwoli na wykształcenie bardziej świadomych użytkowników komputerów. Uważał on jednocześnie, że program nauczania informatyki w szkołach nie jest przystosowany do nauki obsługi systemu Linux. A. Ponosow przypomniał, że Informacja o nim pojawia się dopiero w podręczniku do klas 7-9, natomiast w podręcznikach przeznaczonych dla młodszych klas nie ma ani jednej wzmianki. Kolejnym problemem, jaki widział A. Ponosow we wdrożeniu Linuksa, było to, że wszystkie programy edukacyjne zostały napisane na platformę Windows. Zdaniem A. Ponosowa, Linux i świat wolnego oprogramowania zyskały prawdziwą szansę na wejście do rosyjskich szkół podczas trwania procesu (w którym A. Ponosow był oskarżonym) według niego wielu nauczycieli było zainteresowanych instalacją Linuksa w ich szkołach, stracili oni jednak to zainteresowanie, gdy państwo zapowiedziało zakup własnościowych licencji. Podobną inicjatywę wdrożenia FLOSS podjęły szkoły w Petersburgu i podobnie jak w przypadku powyżej wymienionych przykładów migracja ta nie miała charakteru masowego przejścia w ramach jakiegoś ogólnopaństwowego planu.

Przysłowiowe światełko w tunelu pojawiło się dopiero pod koniec lipca. Wtedy to Ministerstwo Łączności i Masowej Komunikacji FR ogłosiło start eksperymentalnego programu, którego celem miało być sprawdzenie możliwości wdrożenia Linuksa do rosyjskiego systemu oświaty. Eksperyment uzyskał finansowanie z pieniędzy przeznaczonych na zakup legalnego oprogramowania oraz oficjalne wsparcie premiera Dimitrija Miedwiediewa, który przy okazji omawiania planu zakupu licencji, mówił o potrzebie stworzenia rosyjskiego oprogramowania w ramach owego programu. Eksperyment zakładał dostarczenie do szkół do końca 2007 r. zestawu płyt, które zawierałyby system operacyjny oraz oprogramowanie niezbędne do typowej pracy w szkole. Do eksperymentu zgłosiła się Tomskaja oblast, Republika Tatarstanu oraz kraj Permski. Według założeń ministerstwa w 2008 roku, do zestawu oprogramowania dostarczonego szkołom, wprowadzono by poprawki wynikające z zapotrzebowań szkół, a w razie pomyślnego zakończenia eksperymentu w 2009 planowano wdrożyć system we wszystkich szkołach na terenie Federacji Rosyjskiej.

Plany ministerstwa spowodowały, że już pod koniec sierpnia 2007 r. najwięksi Rosyjscy producenci otwartego oprogramowania ogłosili zawiązanie sojuszu, którego celem stała się konsolidacja oraz podjęcie działań w celu wygrania w państwowych przetargów na dostarczenie otwartego oprogramowania na potrzeby państwa. W skład aliansu weszły najważniejsze firmy zajmujące się wolnym oprogramowaniem w Rosji : ALT Linux, Linux- online, Naumen, Etersoft. Celem numer jeden dla tych firm stało się przygotowanie dobrej oferty systemowej dla szkół na bazie Linux. Jak zaznaczył szef Spółki akcyjnej Armada Aleksiej Kuzowkin (Алексей Кузовкин)

W ciągu najbliższych 5 lat udział wolnego oprogramowania w światowym rynku może osiągnąć 30%. W krajach rozwiniętych już udział ten już wynosi 8% a w Rosji tylko 1%.


Tak więc firmy te działały niejako na rzecz umocnienia swojej pozycji na przyszłość. 21 września 2007 r. doszło do spotkania ministra Leonida Rejmana i premiera Dmitrija Miedwiediewa z przedstawicielami największych firm zajmujących się wolnym oprogramowaniem. Spotkanie miało na celu poznanie wzajemnych oczekiwań obu stron, zarysowanie planu działania oraz wstępne ustalenie listy oprogramowania, jakie miało być dostarczone do szkół. Jednocześnie rozmawiano o perspektywach przygotowania istniejącego szkolnego oprogramowania pracującego na systemie Windows do pracy na Linuksie. Ponadto Dmitrij Miedwiediew ogłosił, że rząd zamierza przeznaczyć sumę 650 mln rubli na przeniesienie na platformę Linux wszystkich programów stworzonych dla szkół. W kwocie tej również zawierało się przygotowanie oprogramowania oraz organizację wsparcia technicznego. Dla przeprowadzenia eksperymentu wdrożeniowego rząd przeznaczył 70 mln rubli. Tak więc cały projekt pilotażowy zawierający w sobie, przygotowanie dystrybucji i oprogramowania dla szkół, oraz portowanie już istniejącego oprogramowania miało zamknąć się w kwocie 720 mln rub.

30 listopada 2007 roku, zgodnie z przyjętym harmonogramem został rozstrzygnięty przetarg na przygotowanie i wdrożenie w szkołach systemu Linux oraz wolnego oprogramowania. Na wykonawcę kontraktu została wybrana spółka akcyjna Armada (Армада) z którą związane były takie firmy ze świata Open Source jak: ALT Linux, Linux online, Linux-Ink, WNIINS (ВНИИНС) oraz kilka mniejszych firm. W ramach zawartego kontraktu firmy te zobowiązały się do końca 2007 roku zaprezentować system oraz pakiet oprogramowania dla szkół. W roku 2008 firmy miały wdrożyć oprogramowanie w 50% miejskich oraz 20% szkół wiejskich na terenie pilotażowych podmiotów FR, przygotować: program nauczania, podręczniki dla uczniów, stronę internetową, na której zostałyby umieszczone dystrybucje szkolnego Linuksa oraz udostępnione materiały szkoleniowe, kursy oraz forum poświęcone systemowi i programom. Suma kontraktu opiewała na 59,5 mln rubli. Zwycięskie firmy szybko, bo już 11 stycznia zaprezentowały nauczycielom pakiet wolnego oprogramowania przeznaczonego do instalacji w szkołach. Oczywiście pierwsza prezentacja wolnego oprogramowania dla szkół nie mogła odbyć się nigdzie indziej jak w szkole Aleksieja Ponosowa. Na prezentacji był również obecny zastępca dyrektora firmy ALT Linux Aleksiej Novodorskij (Aлексей Новодворский). Obydwaj panowie skupili się, na wyjaśnianiu czym jest wolne oprogramowanie. Jednocześnie zaprezentowano nauczycielom działanie systemu oraz podstawowych programów, zaprezentowano również pięć różnych wersji systemu, przeznaczonych do instalacji na szkolnych komputerach o różnej mocy obliczeniowej. Pierwsza wersja przeznaczona dla prawdziwych „zabytków techniki” Lekki Linux (Лёгкий Линукс), pozwala na wygodną pracę, już przy procesorze o częstotliwości 233 mHz. Dla mocniejszych maszyn przygotowana została wersja Linux Junior (Линукс Юниор) która zadowala się procesorem o częstotliwości 633 mHz oraz 256mb pamięci ram. Dla naprawdę mocnych komputerów została stworzona wersja Master (Линукс Мастер) jest ona dystrybuowana na płycie DVD. Do pracy potrzebuje procesora o mocy 1,5 GHz oraz 1GB ram. Stworzone zostały jeszcze dwie specjalne dystrybucje – jedna z nich terminalowa (tekstowa) przeznaczona na serwery oraz wersja Live-CD, którą można uruchomić na komputerze bez instalacji oraz wprowadzania zmian. Nauczyciele również dostali dwie płyty z testowymi dystrybucjami Linuksa jedna z nich była przygotowana przez ALT Linux a druga przez Linux Ink. Miesiąc później Armada firma odpowiedzialna za wdrożenie ogłosiła, że od 1 września 2008 roku system Linux będzie zainstalowany na wszystkich komputerach w trzech pilotażowych podmiotach. Do tego czasu firma miała skupić się na przygotowywaniu dystrybucji oraz organizowaniu centrów pomocy technicznej. Centra te zostały tak ulokowane, by jedno przypadało na każdy z trzech regionów biorących udział w eksperymencie. Szkoły w razie problemów lub pytań mogły z centrami kontaktować się na trzy sposoby: telefonicznie, drogą mailową oraz poprzez strony internetowe. Centra oprócz udzielania pomocy miały za zadanie zbierać błędy, problemy i przesyłać je do firmy przygotowującej oprogramowanie.

Gdy program pilotażowy zaczął żyć swoim własnym życiem, zyskiwał stale na popularności. Dlatego też Ministerstwo Oświaty i Nauki FR dnia 17.06.2008 wyraziło oficjalną zgodę na przystępowanie szkół z terenu całej Federacji Rosyjskiej do programu pilotażowego, na tych samych zasadach jak szkoły z regionów obciętych eksperymentem. W celu przystąpienia do projektu wystarczyło wypełnić formularz zgłoszeniowy.

Pierwszy września 2008 roku był doskonałą okazją do posumowania eksperymentu, firma wywiązała się ze swojego planu wdrożeniowego, który zakładał, że do 1 września 2008 Linux powinien zostać zainstalowany na szkolnych komputerach we wszystkich trzech jednostkach administracyjnych. Dane zaprezentowane przez firmę prezentowały się następująco:

Jak widać na podstawie powyższej tabeli, firma wywiązała się z przyjętych założeń, dodatkowo do eksperymentu przystąpiło jeszcze około 200 szkół z całej Rosji. Zakończenie pierwszego etapu wdrażania Linuksa do szkół zrodziło również pytanie o trudności związane z instalacją tego systemu w szkołach. O takie podsumowanie pokusił się dziennikarz internetowego wydania magazynu „PC WEEK Live” Sergiej Golubew (Сергей Голубев). Do największych przeszkód, jakie spotykał eksperymentalny program, zaliczył on bardzo niski poziom wiedzy nauczycieli, a zwłaszcza nauczycieli informatyki. Jako powód takiego stanu podaje on niskie zarobki. Z tego powodu informatycy po studiach wybierają pracę w innych instytucjach państwowych. Drugim poważnym problemem jest, niechęć nauczycieli, którzy przez lata pracy przygotowali sobie zajęcia pod kątem prowadzenia ich z systemem Windows, a w wyniku wdrożenia, musieliby przygotowywać materiały na nowo. Ostatnim bardzo istotnym problemem, jaki wymienił Sergiej Golubew, jest stereotyp Linuksa jako systemu dla specjalistów, ludzi umiejących programować. Na szczęście jak zauważa autor większość wdrożeń przeprowadzonych w szkołach spoza testowych regionów, została przeprowadzona na prośbę nauczycieli, którzy odbyli kurs podwyższający kwalifikacje z zakresu używania GNU/Linux.

Eksperyment nie został dokończony według planu. 22 października została podana do wiadomości publicznej decyzja o instalacji wolnego oprogramowania we wszystkich szkołach w Federacji Rosyjskiej. Ministerstwo Łączności i Masowej komunikacji zdecydowało, że we wszystkich szkołach Federacji Rosyjskiej obok komercyjnego oprogramowania, będzie instalowany system Linux wraz z pakietem programów wydawanych na wolnych licencjach. Minister Igor Szczegoliew (Игорь Щеголев) zapowiedział:

W ten sposób po trzech latach szkoły będą mogły dokonać wyboru: Za płatne własnościowe oprogramowanie, będą musiały zapłacić z własnej kieszeni, lub będą mogły przejść na narodowe [Rosyjskie] wolne oprogramowanie.


Według planów przedstawionych przez ministerstwo oprogramowanie zostanie wdrożone do końca 2009 roku, a szkoły będę mogły dokonać wyboru rodzaju oprogramowania w przeciągu trzech lat. Wybór ten wydaje się jednak tylko iluzoryczny. Szkół raczej nie będzie stać na zakup drogich licencji, szczególnie jeżeli państwo będzie im oferować nie tylko oprogramowanie, ale i pomoc techniczną, prowadzenie szkoleń itp.

Jak zapowiada się przyszłość projektu? To pytanie dziś pozostaje bez odpowiedzi. Obecnie (25 marca 2009) w Rosji działa już z pewnością silne lobby wspierające wolne standardy na najwyższych szczeblach władzy. Ze strony władz padają kolejne zapowiedzi wdrożenia wolnego programowa we wszystkich sferach budżetowych. Sam prezydent Dmitrij Miedwiediew, w wystąpieniu rozpoczynającym posiedzenie Rady Rozwoju Informacyjnego Społeczeństwa Rosji powiedział, że przygotowanie rosyjskiego systemu operacyjnego na licencji GPL/GNU, jest sprawą priorytetową. System ten ma być dostępny zarówno dla zwykłych obywateli, jak i wykorzystywany w urzędach.
Z drugiej strony natomiast, pogłębiający się kryzys gospodarczy, stała niska cena ropy powoduje, że rząd musi dokonywać bardzo dużych cięć w budżecie. Na rok 2009 program Linux w szkołach dostanie tylko 1/3 część z planowanego budżetu. Jest to kwota wahająca się pomiędzy 180 a 250 mln rubli. Z nieoficjalnych źródeł w administracji prezydenta wynika, że bardziej prawdopodobna jest suma 180 mln. Kwota ta według A. Smirnowa wystarczy jedynie na instalację systemu w szkołach i zorganizowanie wsparcia technicznego na poziomie federalnych okręgów. Z pieniędzy tych nie uda zorganizować się szkoleń, stworzyć dodatkowych materiałów dla uczniów.

Urzędy, urzędnicy też z Linuksem za pan brat cz.6 ostatnia

Wprowadzenie Linuksa do Rosyjskiego systemu edukacji nie było jednorazowym tego typu projektem informatycznym. W kilka miesięcy po ogłoszeniu sukcesu programu pilotażowego w szkołach i ogłoszeniu planu przejścia szkół na otwarte oprogramowanie Ministerstwo Łączności i Masowej Komunikacji ogłosiło plan migracji urzędów na Linuksa i wolne oprogramowanie. Według zaprezentowanego przez ministerstwo planu cała operacja ma zakończyć się w 2014 roku. Wraz z zapowiedzią ministerstwo na swych stronach udostępniło cztery dokumenty:

„O zatwierdzeniu metodycznych rekomendacji dla przygotowania i wdrożenia oprogramowania do wykorzystania w organach władzy państwowej i rzędach”
„Zapis objaśniający dla projektu Ministerstwa Łączności i Masowej Komunikacji Federacji Rosyjskiej
„O zatwierdzeniu metodycznych rekomendacji dla przygotowania i wdrożenia oprogramowania do wykorzystania w organach władzy państwowej i rzędach”
„Zapis objaśniający dla projektu Ministerstwa Łączności i Masowej Komunikacji Federacji Rosyjskiej
O zatwierdzeniu Planu przejścia organów władzy państwowej i urzędów na wolne oprogramowanie”


Powyżej wymienione dokumenty nie zostały jeszcze uchwalone, ministerstwo liczy, że stan ten zmieni się najpóźniej do lipca 2009 roku. Do tego czasu dokumenty te mają charakter koncepcji, która zostanie poddana dyskusji. Wiadomo też, że ministerstwo do końca tego roku zobowiązało się przygotować: pierwszy pakiet oprogramowania – system Linux wraz z podstawowymi programami użytkowymi, odpowiednie repozytorium z programami dla urzędów, oraz rozpocząć testowanie w specjalnie wybranych urzędach. Ministerstwo na tym etapie nie wspomina nic o przewidywanych kosztach eksperymentu oraz całej migracji.

Pierwszy z powyżej wymienionych dokumentów (O zatwierdzeniu metodycznych rekomendacji) zawiera w sobie dokładny opis pojęć związanych z FLOSS i licencji. Szczegółowo opisuje idee, jakimi kieruje się wolne oprogramowanie, dokładnie opisana jest zasada czterech podstawowych wolności wraz z przykładami. Poruszane są również kwestie, kiedy oprogramowanie nie jest wolne. Opisuje różnice pomiędzy wolnym oprogramowaniem a zamkniętym własnościowy, darmowym oprogramowaniem (freeware) oraz shareware. W dokumencie tym opisano szczegółowo różnice pomiędzy wolnym oprogramowaniem (Free Software) a otwartym oprogramowaniem (open source). Z dokumentu wynika, że w hierarchii ważność licencji dla administracji najważniejsze będą te zgodne z zasadami Free Software a następnie otwartego oprogramowania.

Projekt rozporządzenia zawiera w sobie również dokładne rekomendacje dla urzędów i osób odpowiedzialnych za projekty wdrożeniowe w poszczególnych jednostkach administracyjnych. Są one wyrażone w podpunktach wraz z krótkim opisem. Poniżej postaram się opisać najbardziej istotne wytyczne.
  • Podczas dokonywania wyboru oprogramowania dla urzędów pierwszeństwo będą miały programy, systemy operacyjne wydawane na wolnych licencjach. Pierwszeństwo również mają programy i projekty rosyjskie nad zagranicznymi. Programy o zamkniętym kodzie będą dopuszczone tylko po zyskaniu odpowiedniej zgody, w przypadku gdy programy na wolnych licencjach nie będą spełniały wymaganych kryteriów.
  • Migracja urzędów na wolne oprogramowanie ma odbywać się według wcześniej ustalonego i zatwierdzonego planu podzielonego na etapy, nie może zatrzymywać pracy urzędu. Przy zlecaniu napisania nowych programów, niezbędnych do pracy urzędu konieczne jest uwzględnienie charakterystyki pracy urzędu, zarówno wewnątrz, jak i pomiędzy poszczególnymi urzędami. Programy te mają uwzględniać obecne prawa i zasady obowiązujące w obrocie dokumentacji urzędowej. Dlatego też, przy tego typu zleceniach mają być faworyzowane firmy rosyjskie, gdyż jak to określa dokument, znają one świetnie specyfikę pracy urzędów państwowych.
  • W dokumencie przypomina się, że programy wydawane na licencjach FLOSS są bezpłatne i nikt nie może żądać od urzędu lub organizacji opłat za jego wykorzystanie. Twórcy dokumentu również wspominają o sytuacjach, w których koniecznym może być uiszczenie opłaty za oprogramowanie. Należą do nich: tworzenie programów, dopasowanie i zmiany w już istniejących programach tak by odpowiadały one zapotrzebowaniu urzędów. Dokument wspomina również o wydatkach po wdrożeniu, które będą przeznaczone na utrzymanie infrastruktury, zapewnienie ewentualnych aktualizacji, poprawę błędów, utrzymanie wysokiego stopnia niezawodności i bezpieczeństwa aplikacji.
  • W przypadku programów pracujących w jednostkach budżetowych o podwyższonym zapotrzebowaniu na bezpieczeństwo teleinformatyczne takich jak wojsko, wywiad, milicja itp możliwe jest ograniczenie dostępu do kodu. W takich przypadkach ma być stosowana zasada możliwości niepublikowania kodu, jeżeli zmieniło się go lub napisało dla własnych potrzeb. Z zasady tej z powodzeniem korzysta Google, którego całe oprogramowanie stworzone jest na bazie wolnego oprogramowania.

Ministerstwo przygotowało również, wstępny plan migracji urzędów. Jego realizacja przewidziana jest na lata 2009 – 2014. Podobnie jak w przypadku poprzedniego dokumentu ten również czeka na oficjalne przyjęcie przez dumę państwową, a w obecnej chwili jest jeszcze w fazie koncepcji poddawanej dyskusji. Poniżej postaram się przedstawić w formie skondensowanej przygotowany plan.

  • W roku 2009 ministerstwo swe działania chce skoncentrować na przygotowaniu dokładnego planu wdrożeniowego, zawierającego w sobie sposób wdrażania oprogramowania, możliwości jego wykorzystania. Przygotowana ma zostać również nowelizacja prawa dotycząca zamówień publicznych tak by możliwie łatwo można było przeprowadzić wdrożenie. Również w 2009 mają zostać przygotowane pierwsze pakiety oprogramowania dla urzędów tak by można było rozpocząć eksperyment pilotażowy w wybranych urzędach, uruchomione ma zostać również internetowe repozytorium programów. Dodatkowo stożony ma zostać system monitoringu wykorzystania oprogramowania w urzędach.

  • Zadania na rok 2010: Przygotowanie i zatwierdzenie metodycznych materiałów. Przygotowanie charakterystyki i formatów zapisu danych i ich chronienia, przeprowadzenie audytu systemów informatycznych w celu określenia możliwości przeniesienia ich na wolne oprogramowanie, a po przeprowadzeniu audytu przygotowanie planu migracji. Utworzenie grantów dla twórców oprogramowania oraz uczestników międzynarodowych projektów, które mogą być przydatne w przyszłej pracy urzędów z wolnym oprogramowaniem. Wdrożenie bazowego pakietu wolnego oprogramowania w organach władzy państwowej. Na przełomie lat 2010 – 2011 planowane jest rozpoczęcie wdrażania systemów Linux w organach władzy państwowej, równocześnie rozpoczęte mają być prace nad stworzeniem dodatkowego oprogramowania lub portowaniem już istniejącego. Zaplanowano też utworzenie centrum wsparcia i pomocy technicznej. Według planów na rok 2011 wolne oprogramowanie powinno być już wykorzystywane do świadczenia usług w elektrowniczej formie, rozpocząć powinno się wdrażanie programów pisanych na zamówienie państwa. Przeprowadzona będzie również migracja baz danych.
  • Zadania na rok 2011: Wykorzystywanie wolnego oprogramowania dla świadczenia usług w elektronicznej formie. Wdrażanie dodatkowych programów (według zapotrzebowań poszczególnych jednostek). Migracja baz danych na wolne oprogramowanie. W kolejnych latach do roku 2014 przeprowadzone mają być dodatkowe szkolenia, planowana jest również zmiana w programie szkolnictwa wyższego, tak aby absolwenci mogli obsługiwać oprogramowanie. W W dokumentach przygotowanych przez ministerstwo, znajduje się również opis zadań, które powinny być podejmowane przez państwo corocznie. Należą do nich: Badanie sposobu pracy z nowymi programami oraz wykorzystania aplikacji, dopracowywanie prawa związanego z programem, unowocześnianie i aktualizacja oprogramowania.

Na podstawie opisanych programów migracyjnych, może powstać wrażenie, że cała Federacja Rosyjska przymierza się do zwrotu ku wolnemu oprogramowaniu. Linux w szkołach, urzędach, naród prosi prezydenta o stożenie narodowego systemu operacyjnego opartego oczywiście na Linuksie. Tak jednak nie jest. Końcem kwietnia 2008 roku, do wiadomości publicznej podano informację o rozpoczęciu przez pocztę rosyjską testów Linuksa. Test był przeprowadzony wraz z firmą Red Hat, miał potrwać około trzech miesięcy i dotyczył systemów automatyzacji. Według oświadczeń poczty rosyjskiej po pomyślnym zakończeni testów system Linux miał być wdrożony jako system operacyjny poczty. Pomimo testów w październiku tego samego roku rosyjska poczta zdecydowała się jednak na podpisanie kontraktu z firmą Microsoft na dostarczenie serwerów komunikacyjnych. W rozmowie dla Cnews przedstawiciel poczty nie wykluczał, że w przyszłości możliwy jest również zakup rozwiązań Red Hat'a lub innych firm związanych z wolnym oprogramowaniem.4

Federacja Rosyjska w ostatnich latach dokonała olbrzymiej przemiany informatycznej i wciąż dynamicznie się zmienia. Obecnie wszystkie szkoły mają dostęp do internetu, wprowadzanie jest w nich wolne oprogramowanie. Rozpoczyna się wielki projekt reorganizacji technicznej działalności urzędów. Są to niewątpliwie olbrzymie projekty stanowiące wielkie wyzwanie. Nie wiadomo, jaką formę przyjmą ostatecznie, czy okażą się one jedynie fasadową zmianą, czy będą to jedne z pierwszych reform przeprowadzonych „w pełni” w historii Rosji po 90 tym roku. Obecne władze wydają się zdeterminowane, by osiągnąć ten cel, a brak realnej opozycji politycznej ułatwia uzyskanie go. Z drugiej strony jest to reforma wprowadzana odgórnie, nie ma ona większego oparcia w ruchu społecznym lub dążeniach społeczeństwa. Oczywiście dla mentalności rosyjskiej jest to fakt akceptowalny, jednak powstaje pytanie czy w takiej formie będzie ona funkcjonować dobrze. Nie mniej jednak Rosja wykonała krok w dobrym kierunku.
Starsze posty Strona główna